Jako że Red wyjechała, postanowiłam przedstawić wam pewien pomysł, który przyszedł mi niedawno do głowy, ale którego nie miałam jeszcze okazji opublikować.
Analizatorzy zawsze zachodzili w głowę, co można by zrobić, żeby aŁtor/-reczka w końcu usiedli z powrotem do swoich blogasków i poprawili swoje błędy. Na Przyczajonej Logice mamy na przykład Ultimate spell-check, czyli cudowną maszynę, która wbiłaby w końcu wszystkie zasady pisowni do głów aŁtoreczek.
Mój pomysł to z kolei Samotnia aŁtoreczkowa, odosobniony kurort, w którym aŁtorzy/-reczki mogłyby w ciszy i spokoju, otoczeni dziką naturą, przemyśleć wszystkie swoje błędy.
Oczywiście na życzenie dostarczane byłyby wszystkie materiały niezbędne do uwieczniania poprawek, aczkolwiek ze względu na brak dostępu do Internetu, nic nie mogłoby być publikowane z tego miejsca.
Jeśli są jakieś wątpliwości co do przydatności tego kurortu, to chętnie je rozwieję.
Z pięknego miejsca gdzieś w dziczy pozdrawiają Arkanistka i elf Fenrael, pozujący do zdjęcia jako aŁtor, któremu wszyscy mówili, by nie brał się za pisanie.
O, taka Samotnia wielu aŁtoreczkom by się przydała... Marzenie, żeby zaczęły myśleć.
OdpowiedzUsuńCóż, pozostaje czekać na powrót Red, kolejną analizę i na autografy ;) Nie musicie się spieszyć, poczekam cierpliwie, ale na pewno nie zapomnę.
Marisa
AŁtoreczkowe przemyślenia :) Również założyłam bloga o analizach i zapraszam
OdpowiedzUsuńhttp://swiat-analiz-czyli-zagubione-blogi.blogspot.com/2014/07/analiza-powitalna-czyli-mia-byc-slub.html
Chyba dałaś zły link, bo blog pod takim adresem nie istnieje.
UsuńDeni: Nie chciałabyś tego czegoś widzieć, uwierz. D;
OdpowiedzUsuń